Dziś odbył się strajk ostrzegawczy nauczycieli. Trwał on przez dwie godziny, od 8 do 10.
Wzięło w nim udział około 60 procent wszystkich szkół i przedszkoli. Nauczyciele domagają się podwyżek i wcześniejszych emerytur. Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego uważają, że nie doszłoby do strajku, gdyby premier wcześniej znalazł dla nich czas.
Mamy nadzieję, że dzisiejsza rozmowa z wicepremierem Gosiewskim będzie konstruktywna – mówi Sławomir Broniarg, prezes ZNP. Broniarz przyznaje też że, nauczyciele proponowali lekarzom wspólne działania, bo „cała sfera budżetowa jedzie na tym samym wózku”.
W niektórych szkołach nie odbyły się dziś dwie pierwsze godzin zajęć. W godzinach strajku część szkół i przedszkoli była zamknięta, w innych były prowadzone tylko zajęcia opiekuńcze.