MEN zmieniło obowiązujący kanon lektur. Świadomość literacka wykształconego człowieka na poziomie szkoły średniej będzie uboższa o m.in. Witkacego, Gombrowicza i Dostojewskiego.
Projekt rozporządzenia można znaleźć na stronie internetowej MEN. Z listy lektur zostali wymazani: Witold Gombrowicz (dotąd licealiści czytali „Ferdydurke” i „Trans-Atlantyk”) i Witkacy („Szewcy” ). Zniknął też Johann Wolfgang Goethe – uczniowie nie poznają więc ani „Cierpień młodego Wertera” ani „Fausta”. Nie ma „Procesu” Franza Kafki i ani jednej powieści Josepha Conrada. Skreślony został również „Inny świat” Herlinga-Grudzińskiego, wypadł Fiodor Dostojewski.
Nie oznacza to jednak, że uczniowie będą mniej czytać. W nowym kanonie MEN jest prawie 50 nowych pozycji, wśród nich trzy powieści Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka Stronnictwa Narodowego. MEN tłumaczy, że są nacechowane „wielkim ładunkiem patriotyzmu i wartościami chrześcijańskimi”. Jest też książka Jana Pawła II („Pamięć i tożsamość”) oraz opowieść o papieżu – „Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża” (jako przykład literatury biograficznej) pióra publicysty Pawła Zuchniewicza.
Dodany został także „Cesarz” Ryszarda Kapuścińskiego oraz powieść „Kamień na kamieniu” Wiesława Myśliwskiego. Nowością jest także lista kilkunastu lektur dla uczniów z klas 1-3. Dotąd takiej nie było. Są na niej np. „Plastusiowy pamiętnik” Marii Kownackiej, „Jacek, Wacek i Pankracek” Miry Jaworczakowej albo „Awantura o Basię” Kornela Makuszyńskiego.
źrodło: tvn24, Gazeta Wyborcza