Pierwszy zarost to powód do dumy. Wreszcie w zaciszu łazienki młodzieniec będzie mógł oddać się prawdziwie męskiemu rytuałowi. Niestety, ten krok w dorosłość łączy się czasem z problemami ze skórą.
Nasi pradziadkowie golili się brzytwą ostrzoną na skórzanym pasie, a ojcowie maszynkami na żyletkę. Dziś mężczyźni korzystają z golarek elektrycznych i maszynek jednorazowych lub z wymiennymi ostrzami. Słaby zarost można ogolić najprostszą maszynką, ale twardy potrzebuje lepszego sprzętu i dokładnego zmiękczenia. Masz do wyboru mydło, piankę, żel lub krem do golenia. Niekiedy sam kontakt kosmetyków ze skórą powoduje pieczenie czy swędzenie. Przyczyną może być nawet niewielki stan zapalny skóry albo złe tolerowanie danego preparatu. Jeśli po zmianie kremu do golenia dolegliwość nie ustąpi, idź do dermatologa. Czytaj dalej »
