Jak zostać hipsterem

Różowe lata 60’ to czas dzieci-kwiatów, pokoju i miłości. Czasy się zmieniają, ale młodzież nie zapomina o dorobku przodków. Na jego fundamentach rośnie nam nowe pokolenie. Nadchodzi era hipstera.

Jak nim zostać?

Zacznij od swojego wyglądu: wyrzuć z szafy wszystkie markowe, wyprasowane i grzeczne ciuchy. Pozbądź się eleganckich butów, stonowanych dodatków. Zostaw miejsce w szafie na prawdziwie modne rzeczy.

Vintage jest w modzie

Stylowe ciuchy znajdziesz je w second-handach (zwanych potocznie lumpeksami, ciucholandami i szmateksami), babcinej szafie i w internecie. Obowiązkowo musisz kupić obcisłe spodnie rurki, bardzo obcisłe, w sześciu różnych kolorach. Do tego trampki materiałowe, najlepiej niepasujące do siebie albo z dwóch różnych par. Twoim nowym modowym must have jest od dziś również sweter rozpinany, który zawsze będziesz nazywać kardiganem. Niech wszystko będzie w kontrastujących barwach – udowodnisz światu, że fluorescencyjny żółty świetnie wygląda z pstrokatym różem.

I za każdym razem, kiedy zamierzasz się ubrać, dobieraj tylko te najmniej pasujące do siebie rzeczy. Kreszowy dres i złote szpilki – rewelacja, słomiany worek i skórzane legginsy- cudnie, zmierzasz do ideału!

To dodatki czynią mistrza

Twoja nowa szafa pełna modnych rzeczy to jeszcze za mało, żebyś wyglądał/a wystarczająco szałowo. Musisz pomyśleć o dodatkach. Nie wychodź z domu, dopóki nie kupisz sobie Ray Banów. Nie stać Cię, kup podróby. Najlepiej kilka par i chodź w nich niezależnie od pogody. Nawet jeśli nie masz wady wzroku, noś zerówki, koniecznie wielkie, zakrywające pół twarzy. Plus dziesięć punktów do inteligencji gwarantowane.

Na szyję zakładaj najbardziej absurdalną biżuterię. Stara kaseta magnetofonowa na łańcuchu świetnia sprawdza się na wyjścia mniej oficjalne, chcąc dodać sobie elegancji znajdź łańcuszkowy zegarek dziadka. Pomaluj paznokcie w kolory tęczy i załóż trzy sygnety. Jesteś facetem? Nie maluj paznokci. Załóż tylko sygnety.

Zdobądź koniecznie wielką skórzaną torbę. Targaj ją ze sobą, nawet jeśli nie masz co w nią włożyć. Dopóki jej nie znajdziesz, możesz nosić lniane torby z motywami z bajek lub niezrozumiałymi dla nikogo napisami. Grunt, żeby były czymkolwiek wypchane i żeby zawsze prześwitywała z nich sterta książek. Jesteś przecież inteligentem.

Jesteś tym, co jesz

Musisz zostać weganinem/weganką. Niestety – bycie prawdziwym hipsterem wymaga poświęceń. Od dziś nie zjesz już więcej czegoś, co miało oczy i duszę (tak, mleko też może mieć duszę!). Pokochasz za to soję i wszystkie zboża. Jeśli ktoś chce cię ugościć zupą – zapytaj czy jest gotowana na mięsie. Jeśli potwierdzi, odmów z obrzydzeniem.

Naucz się samemu gotować i przyrządzaj dania z tofu, torfu i ciecierzycy. Nie jedz słodyczy, chipsów, kalorycznych przekąsek. To ci pozwoli schudnąć, bo musisz mieścić się w coraz węższe rurki. Ale za to możesz sobie pozwolić na alkohol, np. wino, niekoniecznie drogie.

W rytm dubstepu

Pamiętaj, że gardzisz komercją. Nie słuchasz już Lady Gagi, nie oglądasz tv, nie kupujesz w hipermarketach. Wszystko, czym się fascynujesz jest nowe i nieodkryte. Jeśli ktoś rozpozna zespół, którego słuchasz, natychmiast przestań być jego fanem. Sigur Rós albo Björk to już przeżytek. Od dziś słuchaj dubstepu. Jeśli głowa będzie Ci już pękać od niskich basów i wysokich częstotliwości, przerzuć się na indie rocka. Nigdy nie pomyl piosenek jakich słuchasz z komercyjną papką. Pamiętaj, że mainstream to synonim wszelkiego zła.

Modne gadżety

Modne gadżety to zło. Lepiej mieć starą nokię i stary aparat foto niż najlepsze sprzęty.

Wiesz już wystarczająco dużo! Teraz możesz zacząć podbijać świat – jesteś hipsterem :)

Tego wpisu nie można komentować