Nowy kanon lektur?

Parę dni temu MEN opublikowało propozycję nowego kanonu lektur szkolnych, co oczywiście wzbudziło wiele kontrowersji wśród opozycji, która oceniła nową propozycję jako „bardzo szkodliwą, odzierającą z wartości patriotycznych i wychowawczych”.

W czym tym razem tkwi problem? W propozycji MEN mniej jest lektur obowiązkowych – wiele pozycji ma stać się lekturami uzupełniającymi. Niektóre książki uczniowie będą czytać we fragmentach.
Wstępnie z kanonu miałaby zniknąć proza Sienkiewicza (pozostaje w gimnazjum), a Gombrowicz i Słowacki będą we fragmentach (chodzi tu Balladynę, natomiast w całości Fantazy lub Kordian – do wyboru). W kanonie nie będzie już też miejsca na Kubusia Puchatka.

Nauczyciele z okrojonego kanonu nie są zadowoleni. Uważają że, zezwalanie uczniom na czytanie jedynie fragmentów lektur, doprowadzi jedynie do tego, że przestaną czytać w ogóle. Minister Hall uważa natomiast, że obecnie kanon lektur jest przeładowany, a czytanie ich przez uczniów jest fikcją. Podkreśliła, że to nie ona decydowała które pozycje miałyby zniknąć z listy obowiązkowych lektur. Zajęli się tym eksperci.

Jesteśmy ciekawi, co wy sądzicie o czytaniu lektur we fragmentach.

Tego wpisu nie można komentować